3/14/2015

Dziecięce ikony mody - Harper Beckham, North West

Dzisiaj wstawiam coś na temat, który od dawna drażnił głównie moje serce. Wszystko wyjaśniam na dole, wyraźcie siebie w komentarzach.

North, mała buntownicza kontra anielska Harper – piszą zagraniczne media, porównując zdjęcia North West na pokazie Alexandra Wanga z fotografiami Harper Beckham z pokazu Victorii.

 North West na pokazie Alexandra Wanga
Na pierwszy ogień North West i scena z pierwszego rzędu pokazu Alexandra Wanga. Dziewczynka była wyraźnie podirytowana całym zamieszaniem wokół niej. Wyobraźmy sobie jednak siebie w podobnej sytuacji – ostre flesze ciekawskich i przepychających się fotoreporterów, wielowarstwowa, zimowa stylizacja ze skórzaną kurtką w roli głównej, duszna sala pełna ludzi i na dodatek co najmniej pół godziny w jednej pozycji. To nie są komfortowe warunki dla dorosłego fana mody, a co dopiero dla półtorarocznej dziewczynki!

North West na pokazie Alexandra Wanga

Na drugim biegunie, słodka, anielska Harper Bazaar. Oczywiście media rozpisują się jakim to nie jest aniołkiem i jak grzecznie siedziała na kolanach taty, ale prawda jest taka, że mała Harper była po prostu bardzo zmęczona! Każda mama wie, że są to oczy dziecka, które najchętniej przytuliłoby się do ukochanego misia i zasnęło. Nie ma znaczenia czy bawisz się w zaciszu własnego pokoju czy siedzisz w pierwszym rzędzie obok carycy mody – Anny Wintour. 

Harper Beckham na pokazie Victoria Beckham

Niesprawiedliwe byłoby ocenianie charakteru tych dziewczynek na podstawie tylko tych dwóch sytuacji. Jedna i druga wyraża po prostu zmęczenie małego dziecka. Być może Harper Beckham jest w tym wszystkich bardziej ułożona, ale ona ma ponad 3 lata, a Northy dopiero 1,5! 

Harper Beckham na pokazie Victoria Beckham

Osobiście oceniam życie obu tych 'dziecięcych celebrytek', jako niezwykle niesprawiedliwe i niedopasowane do ich wieku, możliwości, psychiki i ogólnego odnalezienia się w świecie. Wiele sytuacji codziennych dla Northy i Harper zdecydowanie na dłuższą metę i tak wielką skalę przerażało by mnie, a perspektywa dalszego egzystowania wśród ludzi mody i showbiznesu przytłaczała.

A Wy, jak uważacie?

źródła zdjęć i częśli tekstu: vumag.com

2/12/2015

Sesja zdjęciowa od Agi Machowskiej

Siema Kochani♥ Tym razem pozbierałam się z pisaniem po niecałym miesiącu, a dodać chcę sesję zdjęciową, którą wykonała ze mną bardzo zdolna fotografka Aga Machowska. Sami oceńcie jak to wyszło, w roli modelki raczej się nie sprawdzam, ale ostatnio coraz częściej sama robię i graficzę zdjęcia. 


Na dworze dosyć zimno było (-2 stopnie), 40 minut biegania bez kurtki jakoś specjalnie przyjemne nie było, ale nawet nie dostałam prezentu w postaci bólu gardła, więc jest całkiem nieźle. 


Ciuchy, które mam na sobie w zasadzie są założone tylko dlatego, że konieczne było wykorzystanie czegoś ze sklepu Promod (kontrakt fotografa z marką). Reszta jest w całości z H&M'u. 


Poniższe zdjęcia są chyba moje ulubione. Mają taki disneyowski klimat, chyba w niedalekiej przyszłości je druknę i wytapetuję sobie pokój haha. 


Już niedługo (sobota) walentynki, postaram się coś tu wrzucić, komentujcie koniecznie, błagam o to♥

1/15/2015

Jesteś, a tak naprawdę... Cię nie ma

Spięłam się i napisałam coś w odstępie mniejszym niż 2m-ce, sukces♥
U mnie dosyć nieciekawie ostatnio, nawet pogoda taka jakaś błe. 
+na dniach ogarniam gimpa, praca na warstwach i takie tam, stwierdzam, że moja wiedza informatyczna jest na poziomie, który zwie się dno, poprawi się.

***

Na pierwszy ogień leci mój nowy kalendarz, prezent od ciotki a jednocześnie mojej nauczycielki matmy&fizyki, który jest absolutnie genialny i wisiał już chyba na każdej ścianie po kolei.
Cytaty są na tych kartkach nawet niegłupie i można by się nimi kierować, gdyby nie fakt, że ja rzadko stosuję się do jakichkolwiek rad innych ludzi i zauważyłam, że ostatnio wychodzę na tym b. źle. Zdarza się. 

 Tak na marginesie to właśnie wybieram sobie bursę w Poznaniu, czyli mój nowy dom od września - polecacie jakąś przyjazną i w miarę ogarniętą? Czyste ściany i ciepła woda w kranie mile widziane:)

No a tu składam papierki w kwietniu, na ekonomiczny, będzie zabawnie, ja i rozszerzenie z matmy, pozdrawiam♥

Dorzucę jeszcze takie info, że ta matma to będzie jak tu zdam, a czy zdam to już jest bardziej złożona sprawa:*

 Z ciekawości Was zapytam, nie ma ktoś może w planach spędzać kolejnego weekendu w W-wie, bo się wybieram a rodzice będą na konfie w Marriocie?*.*

12/27/2014

Święta, święta i po świętach

Hahahah, cześć ludzie♥ 
Zabawna sytuacja, znowu to już tyle czasu. Dokładnie 2 miesiące i 6 dni od ostatniego posta...
Nadrobi się, mam nadzieję, w jakiś cudowny i magiczny sposób.

Jak się macie po świętach? Ja w wielkim skrócie umieram na coś związanego z jedzeniem. 
Nie wiem co to jest, ale wiem, że dużo tego. Mój domowy fundusz schudł 23 grudnia, ktoś mi zawinął w poznańskim browarze stówkę, polecam uważać;* Poza tym dopadła mnie nuda, aż sprzątnęłam w pokoju i zrobiłam kolaż zdjęciowy na ścianie;p 



Już jakieś dwa tygodnie temu zrobiłam sobie własny klimat z lampek choinkowych na ramie łóżka. Prezentuje się to przemagicznie, polecam taki dizajn:*





Pochwalę się Wam jeszcze moimi zdolnościami kulinarnymi, które udokumentuję dopiero za kilka dni, bowiem piekłam... tęczowy tort♥ 

Może i efekt piorunujący nie był (i wyglądowo i smakowo), zniszczyłam blachę, zmarnowałam ze trzy spody biszkoptowe, to i tak nie żałuję i mam zamiar zrobić go jeszcze raz za chwilę, pełna doświadczeń z ostatniego pieczenia. 

Także tego, ja lecę do kuchni, a Was zostawiam z piosenką na playliście u górze bloga. Ma klimacik, przyznajcie:*


10/21/2014

Sposób na... rukolę

Należy chyba przeprosić za długą nieobecność. Strasznie przeprosić. Lekki brak zapału, szkoła, można się pogubić... Ale wróciłam z nową dawką fajnych pomysłów. Pierwszy z nich to nowa seria: sposób na warzywa. Zapraszam:*


Ma przyjemny, orzechowy, lekko gorzkawy smak i oryginalny aromat,coraz częściej gości na naszych stołach, choć jest jeszcze mało popularna. O czym mowa? Oczywiście o rukoli (którą osobiście pokochałam♥). 

Rukola - 5 powodów, dla których warto ją polubić

Powód 1: Jest bogatym źródłem witamin i minerałów

Bardziej popularna wśród nas sałata lodowa zawiera aż osiem razy mniej wapnia, pięć razy mniej witaminy A, C i K i cztery żelaza. Dlaczego więc nie przerzucić się na coś równie dobrego i jednocześnie zdrowszego?


Powód 2: Chroni przed nowotworami i zwiększa odporność

Zazwyczaj, gdy ktoś mówi 'tak, tak, to chroni przed chorobą' to przymykamy na to oko, nie wiadomo ile w tym prawdy. Ale rukola naprawdę jest skuteczna, to potwierdzone! Zawiera nawet substancje chroniące przed powstaniem nowotworu.


Powód 3: Jest niskokaloryczna i lekkostrawna

Dla osób, które dbają o linię jest prawdziwym zbawieniem. Dodatkowo jest bogata w błonnik, który pęcznieje w żołądku przez co mimo tego, że zjedliśmy mało nie czujemy się głodni. Często dodawana do tłustych potraw, nadaje im lekkości.  


Powód 4: Ma działanie bakteriobójcze

Tak, tak! Idealna na jakiekolwiek rewolucje żołądkowe, lekka i delikatna, w dodatku smaczna.

Powód 5: Jest smaczna i wszechstronna

Ceniona za smak i aromat, może być wykorzystana na zimno i ciepło, jako dodatek do sałatek, zup, pieczywa lub mięs. Ja osobiście kocham tosty z rukolą, serem, pomidorami i czosnkiem, a w Pizzy Hut zamawiam tylko pizzę z jej dodatkiem:)




Gdyby to nie był post zatytułowany 'Sposób na warzywa' to moglibyśmy już go zakończyć. Ale, ale, ale... nadszedł czas by podzielić się z Wami swoim ulubionym sposobem na rukolę. :)

Tosty jesienne
Mój ukochany, idealny na jesienne wieczory przepis zasmakuje każdemu, kto chce w smaczny sposób zaprzyjaźnić się z rukolą.

Potrzebujesz:

♥ chleba tostowego
♥ masła (zwykłego lub ziołowego, które możecie zrobić sami)
♥ rukoli (do kupienia w markecie, najczęściej w plastikowym kubeczku)
♥ sera żółtego (który łatwo roztopi się na tostach)
♥ dojrzałe pomidory (ilość zależy od ilości tostów)
♥ czosnek
♥ przyprawy (sól, pieprz, niekoniecznie bazylia i oregano)



1. Tosty posmaruj masłem, ułóż na nich ser i przekrój na pół (trójkąty)
*jeśli chcesz zrobić masło ziołowe wymieszaj zwykłe z bazylią i oregano a dopiero później posmaruj chleb

2. Włóż tosty do piekarnika i trzymaj je tam do momentu aż ser się rozpuści.

3. Pomidor pokrój w plasterki, połóż na tostach i na kilka minut włóż wszystko razem do piekarnika.

4. Po wyciągnięciu dopraw tosty solą, pieprzem i utartym czosnkiem, a na wierzch połóż dużo liści rukoli, która doskonale dopasuje się w klimat potrawy i złagodzi jej smak.

Smacznego! :*

*wszystkie zdjęcia w poście są mojego autorstwa, proszę o nie kopiowanie

8/25/2014

Małe co nieco, czyli sposób na małe - duże drzewka

Witajcie!
Żadna z nas dawno się nie odzywała, a wina leżała chyba w paru przyczynach: wakacyjne wyjazdy, spotkania z przyjaciółmi, brak pomysłów, lenistwo... Dzisiaj np. musiałam powyciągać cały "zapas" poduszek i koców, ponieważ jutro spotykam się z czterema koleżankami na nocowaniu. Jutro muszę dokończyć sprzątanie pokoju.Jednak co to ma wspólnego z dzisiejszym wpisem?
Na jutrzejszy wieczór/ noc postanowiłam przygotować sałatkę, którą pokochają miłośnicy brokułów (/brokuł).

Składniki:
♥ dwa średnie brokuły
♥jedno opakowanie jogurtu naturalnego
♥ główka czosnku
 ♥ 200 g wyłuskanego słonecznika
♥ szczypta soli
♥ szczypta pieprzu
♥szczypta granulowanego czosnku

Przygotowanie:
Brokuły pokroić na mniejsze części, gotować do czasu, gdy będą średniej miękkości. Przełożyć jogurt naturalny do miski, obrać główkę czosnku i przecisnąć przez praskę. Wymieszać sos, dodać czosnek granulowany, sól i pieprz. Gdy brokuły ostygną, ułożyć na dnie szklanego półmiska tak, by zakryły dno (oraz by warstwa tych brokułów była w miarę równa). Nałożyć odrobinę sosu czosnkowego. Ułożyć pozostałe brokuły, dać większą część sosu czosnkowego. Wsypać 200 gramów słonecznika tak, by był rozprowadzony równomiernie i zakrywał całą wcześniejszą warstwę. Włożyć do lodówki na minimalnie 6 godzin (musi "przejść"), 


Smacznego! :-)

8/10/2014

Letnie porządki - biżuteria w popłochu

Witajcie kochani! Nie było mnie tu trochę, a to przez letni obóz wędrowny. Dzisiaj postanowiłam zrobić porządki w mojej szkatułce biżuteryjnej, by w roku szkolnym nie pogubić przez ten bałagan znacznej części zawartości. Zapraszam Was serdecznie do przeczytania i obejrzenia. :)

KROK PIERWSZY: rusz historią!
Wszyscy jesteśmy różni i dlatego to co ważne, trzymamy zapewne w różnych miejscach. Ja trzymam to w pudełeczkach, opakowaniach po czekoladkach (haha), kolczykach, wisiorkach, zegarkach... Mam też dwie większe szkatułki, w których trzymam moją historię - kolczyki, wisiorki i zawieszki. Z każdą parą łączy się coś wyjątkowego i chyba dlatego, gdy jakąś zgubię tak trudno mi się z tym pogodzić. Myślę, że Wy też tak macie i nie jedyna mam z tym problem. :)


KROK DRUGI: wyrzuć to, co zbędne!
Ludzie już tak mają - zawsze coś lub na coś zbierają. Chomikują - ja na przykład wszystko, co mi wpadnie w ręce. A zwłaszcza jakiś rzemyki, koraliki, pourywane naszyjniki... Po co mi to? Nie wiem, ale jakoś nie umiem się powstrzymać. Co zyskasz po rozstaniu z czymś niepotrzebnym? Więcej miejsca na to potrzebne!

*mając więcej miejsca robi się przejrzyściej

KROK TRZECI: posegreguj resztę
Według koloru, według par, długości, tematycznie... Możliwości jest wiele, ważne by wybrać którąkolwiek i doprowadzić ją do końca.
Dobra rada: skończyło Ci się miejsce w pudełku? Idealnym miejscem dla kolczyków będzie ładna tekturka: podziuraw ją szpilką w równych odstępach i przypnij do niej pary. Możesz też użyć tekturek ze sklepu (jeśli ich nie wyrzucasz oczywiście). Dla naszyjników i bransoletek zrób drzewko.

*oryginalne opakowanie po kolczykach z Divy - do dziś bardzo mi się przydaje 

KROK CZWARTY: nie umiesz się pożegnać z jakimś przedmiotem? Zawiń go w woreczek i schowaj na dnie szafy!
To mój sprawdzony sposób. Na szafowym dnie mam taki bałagan, że prawie nigdy tam nie zaglądam, bo się boję tego widoku (hihi), więc jest to bezpieczne miejsce do leżakowania moich starych ubrań, breloków, zeszytów i segregatorów z karteczkami (sentyment ♥). Od razu jednak ostrzegam: przeżyjesz szok przy wyprowadzce na studia czy do licealnego internatu. :D

*to kilka pojedynczych kolczyków, które nie mają swojej pary - wdł. mnie są tak śliczne, że szkoda je wyrzucić, dlatego mają stałe miejsce za szafą w pudełku

KROK PIĄTY: pochwal się komuś swoją pracą
Pokaż mu porządek, bądź dumny z siebie i z tego, że coś zrobiłeś, brawo!
Możesz zrobić też zdjęcie i wrzucić na Instagrama, Tumblra, Facebooka czy Twittera - to w ostatnim czasie bardzo modne, wystarczy dobre ujęcie z dobrym tłem.

*to tylko mała część moich zbiorów - reszta znajduje się w drugiej szkatułce, której jeszcze nie ogarnęłam

KROK SZÓSTY: znajdź idealne miejsce dla biżuterii w swoim pokoju
Komoda, miejsce wśród kwiatów, półka nad łóżkiem czy szuflada? To od Ciebie zależy, gdzie postawisz rzecz, którą chcesz się chwalić (jeśli stawiasz ją na widoku) lub niekoniecznie chcesz pokazać (szuflada etc.). Żeby przyozdobić swoje pudełko lub miejsce, w którym ma stać użyj ozdobnych taśm łatwo dostępnych w sklepach internetowych (może już niedługo zrobię o tym post, ale niczego nie obiecuję). 
Warunkiem nadania miejscu klimatu są szczegóły, takie jak kolor tła, ilość figurek i innych przedmiotów dookoła, jakaś mapa ścienna, etc. 

*to tylko kilka nielicznych pudełek stojących w moim pokoju

Jak tam u Was z bałaganem? Weźmiecie się za coś w wakacje?
Jeśli tak - podzielcie się tym niżej, można nawet dodać efekty (film, zdjęcia, gif), jeśli nie - nie szkodzi, to też napiszcie. Czekam na Wasze opinie i serdecznie pozdrawiam! :)
~Sonia